piesenka sêpymêtalna
s³. i muz. Pawe³ Ma³olepszy
Obud¼ siê, obud¼ siê, otrz±¶nij siê narodzie,
Bo zgnijesz, bo zginiesz w tym gnoju, w tym smrodzie.
Tu uczciwy choæ pracuje, to stale biednieje.
A bawi± siê, bogac± siê, panosz± siê z³odzieje.
Tu bezkarny jest bandyta, który gwa³ci i morduje,
A tego, co siê przed nim broni prawo szykanuje.
Ministrowie - opryszkowie.
Prezydenci - konfidenci.
Premierzy - hochsztaplerzy,
Parlamenty - sêpy, mêty.
Spece od mieszania i zaciemniania.
Od brania od drania ¿aden siê nie wzbrania.
£apówy, prowizje, rycza³ty i diety.
Koncesje, podatki, akcyzy, winiety.
A kiedy im za ma³o, to kalece i wdowie,
Grosz wydr± ostatni, bo stoj± przy ¿³obie.
Pazerne kreatury bez honoru i kultury.
Silniejszym li¿± dupy na s³abszych lej± z góry.
Jak trafi siê poczciwy, który dzia³aæ chce inaczej,
To sfora go zakrzyczy, zadepcze, zakracze.
Bo w³a¶nie po to mamy tê ca³± demokracje,
¯eby banda cwaniaków zawsze mia³a racjê.
|
Kolejny g³os w temacie nadu¿yæ elit. Ludzie patrzcie kogo wybieracie! Otrz±¶nij siê narodzie!
|
|